Przedostatni rok studiów medycznych zaczął się niekorzystnie. Problemy zdrowotne zazębiły się z naukowymi dając mi mocno w kość. Tracąc już nadzieję i planując roczny urlop zdrowotny, postanowiłam aplikować na wszystkie możliwe opcje wyjazdów/stypendiów licząc po cichu, że choć jedno uda się zrealizować. Ku mojemu zaskoczeniu, dostałam się wszędzie. W myśl zasady "Life is too short to wake up with regrets", pakuję walizki, zostawiam dom w tyle i wyruszam w ponad roczną medyczną przygodę. Czekają na mnie Sztokholm*, Cagliari* (i Rzym po drodze), Nowy Jork, Berlin, Peru i Boliwia oraz słoneczna Katalonia.
Let the adventure begin.
* Relacja ze Sztokholmu i Cagliari będzie napisana w formie wspomnień, gdyż stypendium skończyło się przed rozpoczęciem prac na blogu.
Let the adventure begin.
* Relacja ze Sztokholmu i Cagliari będzie napisana w formie wspomnień, gdyż stypendium skończyło się przed rozpoczęciem prac na blogu.
juhu, zostanę regularnym fanem bloga. zwłaszcza, że tak łatwo jest się Tobą spotkać i poplotkować. ;) pozdrowienia z chorwacji.
OdpowiedzUsuń